Niewirtualne problemy z wirtualnymi biurami

Za oknem szaro, buro i mgliście i wydaje się, że pogoda coraz bardziej przekłada się również na polską rzeczywistość gospodarczą. Od jakiegoś czasu spółki, wskazujące jako swoją siedzibę i adres prowadzenia działalności gospodarczej adresy tzw. biur wirtualnych, przeżywają już na starcie gehennę z urzędem skarbowym, by otrzymać numer identyfikacji podatkowej NIP. Organy podatkowe wszczynają postępowanie wyjaśniające, zmierzając do ustalenia, czy podmiot ma zamiar prowadzić faktycznie działalność gospodarczą i czy ma do tego odpowiednie środki. Badaniu podlega przeszłość podatkowa osób wchodzących w skład organów zarządzających spółką. I o ile przeszłości tej nie ma lub co gorsza jest niechlubna, to w przeciwnych przypadkach urzędy skarbowe są po prostu w „kropce”. Nakazano im odmawiać nadawania numerów NIP a z okoliczności sprawy wynika, że nie ma niestety ku temu podstaw.

Natomiast z perspektywy przedsiębiorcy, w dobie kryzysu oferta biura wirtualnego jest rozwiązaniem idealnym, zwłaszcza dla start upów. Spółka otrzymuje adres w prestiżowym mieście, obsługę sekretariatu, nawet numer telefonu i gwarancję przesyłania korespondencji kierowanej do spółki, i to wszystko za 100 – 200 zł. A jak potrzebne są sale konferencyjne, to nic trudnego – tego typu udogodnienia również znajdują się w ofercie większości biur. Żyć, nie umierać. I to ma moim zdaniem sens ekonomiczny. Po co wchodzić w wysokie koszty dzierżawy pomieszczeń biurowych, wynagrodzenia sekretarki, skoro w pierwszym okresie działalności istota spółki sprowadza się z reguły do prezesa, samochodu, laptopa i komórki? Ale najwyraźniej tych prostych ekonomicznych zasad urząd skarbowy nie rozumie, nakładając „szlaban” na nadawanie numerów NIP dla spółek z siedzibą zlokalizowaną w biurach wirtualnych.

Z drugiej strony rozumiem przesłanki, jakimi kierują się urzędy. Próbują w ten pokrętny sposób ograniczyć działalność spółek, które od początku z założenia zostały powołane tylko po to, by wyłudzić lub oszukać budżet państwa. OK. takie działania należy z całą stanowczością tępić i zwalczać, ale dopiero wtedy, gdy takowe zaistnieją, a nie z góry zakładać, że wszystkie spółki zakładane na adresach biur internetowych to oszuści i krętacze. Panowie i Panie urzędniczki nie tędy droga, oj nie tędy. Ktoś z Ministerstwa Finansów jest widocznie wielkim fanem Toma Cruisa i jego niewątpliwie poruszającej kreacji aktorskiej w „Raporcie mniejszości”. Komuś zamarzyło się posiadanie wyłączności w decydowaniu komu można, a komu nie można nadawać numeru NIP, a tym samym komu można, a komu nie można wyrazić zgody na prowadzenie działalności gospodarczej. Nikt przecież z takim podmiotem nie podpisze umowy handlowej, nie skorzysta z jego usług, nie kupi od niego towaru.

W chwili obecnej spółka, która ma problem z uzyskaniem numeru NIP na adresie biura wirtualnego, dla świętego spokoju po prostu adres zmienia na inny, niebudzący urzędu skarbowego zastrzeżeń. Ale wieszczę Wam, że znajdzie się na pewno taki, który się uprze, dla zasady, że ten adres jest dla niego odpowiedni i zawalczy z urzędem do końca. A jak urzędy zaczną przegrywać, to sądzę, że posypią się pozwy o odszkodowanie za uniemożliwienie prowadzenia działalności gospodarczej wbrew przepisom ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników.

Dla przypomnienia ustawa o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników (dalej ustawa o NIP) przewiduje dokładnie cztery przypadki, kiedy naczelnik urzędu skarbowego wydaje decyzję o odmowie nadania NIP. Następuje to w przypadku (art. 8c ust. 1 ustawy o NIP):

1) braku możliwości potwierdzenia tożsamości lub istnienia podmiotu;

2) stwierdzenia, że dokonane zgłoszenie identyfikacyjne nie spełnia wymogów określonych dla tego zgłoszenia;

3) gdy podmiotowi został nadany NIP;

4) wystąpienia o nadanie NIP przez podatnika, o którym mowa w art. 5 ust. 2a.

Natomiast urzędy skarbowe próbują argumentować, że spółka mając siedzibę w biurze wirtualnym nie ma możliwości prowadzenia i nie prowadzi działalności gospodarczej, zatem nie może jej zostać nadany numer NIP z uwagi na treść art. 2 ustawy o NIP. Stoją na stanowisku, że podmiotzanim wystąpi o nadanie NIP powinien prowadzić działalność gospodarczą, opłacać składki społeczne, być zarejestrowanym podatnikiem VAT oraz być płatnikiem w podatku dochodowym od osób fizycznych. Przecież to właśnie otrzymanie numeru NIP upoważnia do prowadzenia działalności gospodarczej, opłacania składek społecznych, występowania jako płatnik podatku dochodowego od osób fizycznych oraz występowania w charakterze podatnika od towarów i usług. Co więcej trudno uznać, że jest to przepis mogący być podstawą do odmowy nadania numeru NIP.

Warto odesłać organy podatkowe do lektury wyroków sądów administracyjnych: wyroku WSA w Łodzi z dnia 7 sierpnia 2013 r. sygn. I SA/Łd 436/13 oraz wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 12 kwietnia 2013 r. sygn. I SA/Wr 284/12.

Warto również przytoczyć sentencję wyroku Trybunału (druga izba) z dnia 14 marca 2013 r. (wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Augstākās tiesas Senāts — Łotwa) — Valsts ieņēmumu dienests przeciwko Ablessio SIA (Sprawa C-527/11). W orzeczeniu tym ETS stwierdził, że:

Artykuły 213, 214 i 273 dyrektywy Rady 2006/112/WE z dnia 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by organ skarbowy państwa członkowskiego odmawiał nadania numeru identyfikacji podatkowej do celów podatku od wartości dodanej spółce z tego tylko powodu, że w mniemaniu tego organu nie posiada ona środków materialnych, technicznych i finansowych do wykonywania zgłaszanej działalności gospodarczej oraz że właścicielowi udziałów tej spółki uprzednio wielokrotnie nadawano taki numer dla innych przedsiębiorstw, które nie prowadziły rzeczywistej działalności gospodarczej oraz których udziały były przekazywane innym osobom wkrótce po otrzymaniu rzeczonego numeru, jeżeli dany organ skarbowy nie ustali, w świetle obiektywnych czynników, że istnieją poważne przesłanki pozwalające podejrzewać, iż nadany numer identyfikacji podatkowej do celów podatku od wartości dodanej zostanie wykorzystany do popełnienia oszustwa. Do sądu odsyłającego należy dokonanie oceny, czy wskazany organ skarbowy przedstawił poważne przesłanki istnienia groźby oszustwa w sprawie będącej przedmiotem postępowania głównego.

Niewątpliwie pobudki urzędów skarbowych są godne pochwały, ale niestety nie znajdują poparcia w obowiązujących przepisach prawnych. Sądzę natomiast, że wszyscy podatnicy wolą jednak urzędników szanujących i stosujących obowiązujące prawo. Wizja samowoli urzędów, które w zależności od aktualnej potrzeby chwili stosują lub nie obowiązujące przepisy, jest prostą drogą do anarchii.

  • 15 października 2013

  • Ewa Pasieczna

  • 1


Komentarze

PaulinaPiekarska

8 listopada 2013 11:48

Dzień dobry :) Czy mogłaby Pani przygotować post na temat aktualnych ulg przy wypełnianiu PITów? Coś takiego : http://rozliczeniepit.pl/pito-ulgi/ :)
Pozdrawiam serdecznie.